piątek, 4 stycznia 2002

Ich lass für dich das Licht an.

RODZINA

 

So hard to let go
And I still hear the sound
Of your voice singin’ in my head
I can’t surrender

 

 

Reinhard von Anwarden | ojciec | samobójca z czasów Wielkiej Wojny | głowa rodziny, ten, któremu żona pożyczyła herb | w chwili śmierci 56 lat | Fahnrich der Luftwaffe




Now that we know just who we are
Now that we’ve finally come this far

 

 

Cecilia von Anwarden (z domu Schenk-Stauffenberg) | hrabina z dobrej rodziny | wzorowa matka i żona | zmarła na krótko przed wojną | "Jak chcesz, możesz pojeździć konno, możesz też spędzić ten czas na nauce. Twój wybór, Matthias." | 50 lat w momencie śmierci



I’m ready for one more battle scar
‘Cause this is still worth fighting for

 




Christine von Anwarden (Krista) | młodsza siostra | wiecznie chora na gruźlicę | członkini Der Widerstand - ruchu oporu, łączniczka Clausa Stauffenberga | "Dzwonili pół godziny temu z Krzyżowej, masz jechać tam w sobotę, depesze spaliłam". | 19 lat




So take a look into my eyes one last time
So we never forget
The way we were before

 

 

 

Annika von Anwarden | druga siostra | dziecko, które trzeba chronić | byle tylko nie trafiła na żadnego nazistę, to najważniejsze, o resztę pomartwimy się po wojnie | była ulubienicą ojca i matki, oczko w głowie najstarszego brata i siostry | "Obiecałeś, że już do nich nie wrócisz! Obiecałeś, Matthias!" | 14 lat


POZOSTALI  




Der Himmel wird schon morgenrot

Wenn wir Nachts nach Heimat gehen






Jekaterina Michajłowna Juszczenko (zwana także Kathrin lub Katrina) | gospodyni domowa | podobno Rosjanka, może i Polka, a w każdym razie element potwornie niearyjski | źródło kłopotów, ale po wojnie może się przydać | "Mudak! I stierwożnyj charaktier!". | około dwudziestu lat?



Die Morgenluft ist viel zu kalt
und ich werde langsam heiser
Die Lippen blau von Rotwein





Martin Rommel |  trzydzieści parę lat, to na pewno | największy kretyn i dureń, jakiego Rzesza wydała | Wasserpolacken | kiedyś zaciekły wróg Matthiasa, obecnie muszą ze sobą współpracować | "- Z czego się śmiejesz? - A, bo wyobraziłem sobie, jak pewnego pięknego dnia ratuję ci życie."



(Wizerunki nie należą do mnie. Autorem mema jest Martin ;) Rodzina - "Still worth fighting for", poboczni - tak, jak w tytule - "Ich lass für dich das Licht an")