wtorek, 15 grudnia 2015

Lista Obecności.

Achtung! Uwaga! Wnimanije!

Nadchodzi coś, co wszystkim tu obecnym autorom jest znane i to aż za dobrze. Coś, co budzi grozę, przerażenie, postrach, sieje niepewność, mrozi krew w żyłach i budzi prawdziwe wątpliwości. Coś, co stanowi jedną z broni w ręku Administracji. Tak, moi Drodzy, zgadliście - to właśnie Lista Obecności!
Obecnie na blogu jest, niestety, trochę mało autorów - prosimy więc: reklamujcie Teatr Wojny, polećcie go od czasu do czasu swoim znajomym, ożywcie bloga! Nie po to go reaktywowałyśmy, by miał teraz umierać! Ze swojej strony robimy, co możemy, odpisujemy na wszystkie wątki, ale ten zakątek blogosfery należy także do Was. Wiecie, co macie robić? To świetnie! Życzymy powodzenia i weny na wątki!
Ponieważ zbliżają się święta, każdy z autorów, którzy będą aktywni i będą się udzielać, dostanie...swoisty prezent... :> Szykuje się też pewien wątek grupowy, ale wprowadzimy go tylko wtedy, gdy będą chciały prowadzić go inne osoby poza Adminkami. Sami chyba rozumiecie, że przy udziale dwóch, trzech osób wypadnie to słabo, prawda? 

 Obecnie w Teatrze Wojny grają, w kolejności alfabetycznej:


Anwarden Matthias
Łukomski Franio
Kehl Curt
Rommel Martin
de Sevigny Weronika 

Stauffenberg-Schenk Alexander
Wojciechowski Michał


Postać Dimy Koslova jest zagrożona, ponieważ autorka nie dokończyła (?) karty lub porzuciła sam zamiar gry - Hunter, jeśli żyjesz, skontaktuj się z nami na gg lub mailu!
Louna została usunięta z listy autorów, ponieważ zgłosiła się do nas i...i nie zrobiła KP w ogóle. Trudno, może kiedyś do nas wróci. Ze swej strony serdecznie witamy Boćka oraz wszystkich nowych - mamy nadzieję, że się Wam tu spodoba! Pozostałych uprzejmie prosimy o podpisanie się pod tą oto listą do niedzieli, tj. do 20 grudnia 2015. Jednocześnie przypominamy, że jeśli nie zdążycie, macie możliwość zgłoszenia się pod zakładką "Dowództwo".


Oj, trochę się rozpisałyśmy...Trochę za bardzo... ^^""
Do zobaczenia w poście świątecznym!
Minami (Weronika) i Maya (Alexander)

4 komentarze:

  1. Curt jest, ale jego autorkę trochę przygniata przedświąteczna gorączka i ledwo co dycha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan stürmbannfuhrer też jest obecny, ale zamilkł przez robotę.

    OdpowiedzUsuń