sobota, 15 kwietnia 2017

Zdziwiony zając i pisanki dla Niemca, czyli jak wyglądała okupacyjna Wielkanoc?

Drodzy Użytkownicy! 


Na progu już Wielkanoc, zatem chciałybyśmy wraz z autorką Weroniki złożyć Wam życzenia i jednocześnie przybliżyć to, jak odbywały się okupacyjne święta ;)
Przede wszystkim należy zacząć od przypomnienia osoby Stefana Wiecheckiego "Wiecha". Ów "Wiech" był przed wojną autorem niezwykle ciętych felietonów ilustrujących ówczesną rzeczywistość i mentalność, a po trzydziestym dziewiątym roku publikował swoje artykuły w okupacyjnych gazetach, ratując Polaków swą dowcipną twórczością. Było to niezwykle potrzebne, zważywszy na to, że ceny, i tak wysokie w czasie wojny, w okresie świąt galopowały jak szalone (dość powiedzieć, że dzielenie jednego jajka na dwie osoby było uważane za ogromną rozrzutność). W jednej z okupacyjnych gazet ukazała się taka oto informacja z zakresu jajkoznawstwa:

Przede wszystkim jajeczko! Jest to danie religijne i do nażarcia się nie służy, znakiem tego nie należy z każdym jednym życzeniem całej sztuki opychać, ale, trzymając ćwiartkie na widelcu, najmarniej dwie osoby nią załatwić. 

Co ciekawe, tekst ten powstał jeszcze przed wojną i miał wykpiwać skąpstwo mieszkańców stolicy, jednak w latach okupacyjnych często był przedrukowywany. Cięty humor ratował też internowanych poza granicami ojczyzny żołnierzy - w jednym z pisemek autor ofiarowywał Niemcom taką oto "pisankę":



W innej okupacyjnej gazecie zagościł z kolei wielkanocny, ale i niezmiernie zdumiony Zając. Oto on:




Święta katolickie nie uchodziły oczywiście uwagi Niemców, którzy potrzebowali ich w ramach propagandy i przekonywania społeczeństwa do swoich rządów. Sam Hitler obchodził Boże Narodzenie, a partia w ramach świąt otrzymywała...specjalne okólniki dotyczące choinki i bombek ze swastyką - dość przypomnieć tutaj zalinkowane przez Martina pod świąteczną notką fotografie . 
Nie inaczej rzecz miała się w przypadku Wielkiejnocy, którą interpretowano jako zwycięstwo odrodzonych Niemiec nad złem i okrucieństwem ich wrogów - poniżej zamieszczamy grafikę przedstawiającą niemiecką parę świętującą Wielkanoc po aryjsku:



(Grafika i informacje zaczerpnięte z Ciekawostek Historycznych i książki Aleksandry Zaprutko-Janickiej pt. "Okupacja od kuchni". )


Kończąc naszą notkę, życzymy Wam wszystkim wesołych, zdrowych, spokojnych i pełnych uśmiechu Świąt! Niech wena Was nie opuszcza i służy Wam wiernie jak niezawodna broń, niech towarzyszy Wam dobra zabawa, a elementy tragiczne i komiczne niech przewijają się przez Wasze wątki, dając Wam przyjemność z czytania odpisów! Mamy nadzieję, że w przyszłym roku dane nam będzie wciąż grać w tym samym (a może i powiększonym?) składzie.

Pozdrawiamy serdecznie!


Generalna Gubernator Minami Lady

Porucznik Maya Reid

2 komentarze:

  1. Dzięki wielkie wszystkim :D
    Życzę wam wesołych świąt oraz, że tak powiem podtrzymując tradycję zdjęć, to proszę bardzo :)
    Amerykanie z "prezentem" dla Hitlera:
    http://www.historybyzim.com/wp-content/uploads/2014/04/US_Army_WWII_field_artillery.jpg

    oraz żołnierz SS z najprawdopodobniej wielkanocnymi kicjacami i jajkami:
    http://68.media.tumblr.com/508e7052512c860f64d6675197c0c2f0/tumblr_o6iz1tQHTW1qc0pn9o1_1280.jpg

    To...wesołych świąt dla wszystkich :D

    OdpowiedzUsuń