piątek, 23 czerwca 2017

Obwieszczenie #4: Wakacje i ważne sprawy dotyczące eventu.

Uszanowanko, serwus wszystkim!



Zbliżają się wakacje, czas błogiej laby, odprężenia wątkowego, opalenizny i szczęścia, które sprzyja lodożercom. ;) Postanowiłam z tego powodu zacząć od paru ogłoszeń, a potem opowiedzieć Wam, jak spędzało się wakacje w czasie wojny. 
Przejdźmy więc do ogłoszeń parafialnych.
  • Po pierwsze i najważniejsze: od 29 czerwca do 15 lipca nie ma mnie w internetach i na blogu, gdyż wyjeżdżam razem z autorem Matthiasa w podróż. W związku z tym powierzę bloga Oxenie, tzn. Antonii, i do niej kierujcie się z ważnymi sprawami. Liczę na was, Frau Kapitan! 
  • Po drugie: jak zauważyliście, zrobiłam ostatnio porządki. Dołączył też nowy autor, co bardzo mnie cieszy! Miło widzieć, że żyjemy i nie umieramy. 
  • Po trzecie: w wyniku ustaleń z Nefryt, organizatorką i pomysłodawczynią eventu, trzeci i ostatni etap Wyspy Cieni odbędzie się już całkiem niedługo - przewidywane są różne terminy, acz sztab dowódczy generalnie myśli o drugiej połowie lipca i o miesiącu sierpniu. Szczegóły zostaną niedługo dopracowane i podane, proszę więc wszystkich zaangażowanych w event o odpowiedź na pytanie: czy macie aktualne e-maile i numery gg? Dajcie też znać, jak stoicie wtedy z czasem.  Jest to niezwykle ważne z powodów technicznych - może się zdarzyć, że blogger nawali i będzie konieczne zorganizowanie sesji na Gadu Gadu. Ponieważ autorka Alexandra von Stauffenberga odeszła z bloga i zadeklarowała, że nie będzie uczestniczyć w evencie, przejmuję jej postać jako NPC - jest to ważne zwłaszcza dla tych postaci, które ją znały fabularnie. W razie czego bądźcie pewni, że spokojnie możecie nią operować...w granicach rozsądku, rzecz jasna. 
  • No i po czwarte: zmiana szablonu i zwiastunu zbliża się wielkimi krokami. Poważnie rozglądam się za kimś, kto nam to wykona, nie zdziwcie się więc, gdy któregoś pięknego dnia zmieni się nam kolorystyka i styl. Jeżeli macie jakieś swoje sugestie odnośnie tego, co mogłoby się tam znaleźć, śmiało krzyczcie!
  • Po piąte i ostatnie już, słowo: niedługo może pojawić się lista obecności! 
Das ist alles, obiecuję! No to przejdźmy teraz do ciekawszych rzeczy...

Jak spędzało się wakacje w czasie wojny? Otóż różnie. Można było wyjechać np. na wieś pod miastem, zatrzymać się u młynarza, czytać książki, opalać się, pływać w chłodnej wodzie  - słowem, korzystać z różnych przyjemności wakacji pod chmurką; można było też zawsze pozostać w mieście i odwiedzać znajomych, można też było, unikając Niemców, zbierać się gdzieś w lesie na radosnych piknikach.  Niestety, nie zawsze było tak różowo i wesoło - wszechobecna okupacja dawała o sobie znać. Kursowały pociągi wywożące Żydów do obozów, Niemcy urządzali swego rodzaju łapanki na wsiach  (np. scena polowania na ludzi w Garbatce i sąsiednich wsiach, opisana w "Pokoleniu Teresy", kiedy główna bohaterka i jej matka ratują uciekającego chłopaka, ukrywając go u siebie w domu). 
A jeszcze wcześniej? 


Tak się plażowało w Sopocie w 1910 roku :)
(źródło: trojmiasto.pl )


Pozdrawiam ciepło i życzę przyjemnych wakacji,
Generalna Gubernator Minami Lady 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tu warto kliknąć!

Szablon wykonany przez Eveline Dee z Panda Graphics